„No i jakoś przebrnęliśmy przez to szkolenie!”
Zdanie wypowiedziane z uśmiechem. Kilka osób się zaśmieje, ktoś zacznie pakować rzeczy, ktoś podziękuje. Spotkanie dobiega końca.
Tylko zastanów się: czy właśnie taki komunikat chcesz zostawić swoim uczestnikom? Że szkolenie było czymś, przez co trzeba było przebrnąć?
Słowa wypowiadane na zakończenie mogą podkreślić wartość całego spotkania. Mogą też sprawić, że sama zaczniesz ją podważać — nawet jeśli zupełnie nie masz takiej intencji.
Takie sformułowania często pojawiają się na zakończenie prezentacji, warsztatów i wystąpień publicznych:
Czasami chcemy w ten sposób rozładować atmosferę. Czasami skrócić dystans do odbiorców albo zażartować z siebie. Bywa też, że po intensywnym wystąpieniu czujemy ulgę i po prostu głośno ją wyrażamy.
To zrozumiałe. Warto jednak przyjrzeć się temu, co odbiorcy mogą usłyszeć w takich słowach.
„Dotrwaliśmy” może sugerować, że spotkanie było męczące. „Jakoś przebrnęliśmy” — że brakowało mu lekkości albo dobrego przygotowania. „Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam” kieruje uwagę uczestników na możliwość, że rzeczywiście było nudno.
Nie każdy zinterpretuje te zdania w ten sposób. Jednak po co podsuwać taką ocenę na samym końcu spotkania, w które włożyłaś czas, wiedzę i zaangażowanie?
Wyobraź sobie, że przez kilka godzin prowadzisz szkolenie. Przygotowałaś ćwiczenia, odpowiadałaś na pytania, pomagałaś uczestnikom przełożyć nowe treści na ich codzienną pracę.
A potem mówisz: „No, jakoś przez to przeszliśmy”.
Tym jednym zdaniem możesz niepotrzebnie osłabić przekaz, który budowałaś przez całe spotkanie.
Co więcej, uczestnicy również zainwestowali swój czas. Przyjechali, słuchali, dzielili się doświadczeniami, podejmowali próby. Zakończenie jest dobrym momentem, żeby zauważyć ten wysiłek i pokazać, do czego może ich doprowadzić.
Nie musisz przy tym ogłaszać, że szkolenie było fantastyczne. Możesz po prostu nazwać to, nad czym wspólnie pracowaliście, i zaprosić uczestników do wykorzystania tego w praktyce.
Dobre zakończenie wynika z tego, co wydarzyło się podczas spotkania. Pomocne może być krótkie przypomnienie najważniejszej myśli, pytanie o zastosowanie wiedzy albo podziękowanie za konkretny wkład grupy.
Zamiast „jakoś przebrnęliśmy” możesz powiedzieć:
„Dziękuję za Wasze pytania i przykłady. Dzięki nim mogliśmy odnieść dzisiejsze narzędzia do sytuacji, z którymi rzeczywiście spotykacie się w pracy”.
Jeśli chcesz zachęcić uczestników do działania:
„Na zakończenie wybierzcie jedną rzecz, którą przetestujecie w najbliższym tygodniu. Od czego zaczniecie?”
Po warsztacie dotyczącym komunikacji możesz zaproponować:
„Pomyślcie o jednej rozmowie, którą macie przed sobą. Co po dzisiejszym spotkaniu chcecie zrobić w niej inaczej?”
Takie zakończenie pomaga uczestnikom połączyć szkolenie z ich codziennością. Daje im konkretny punkt wyjścia.
Podczas krótszej prezentacji warto wrócić do głównego przekazu. Jeśli odbiorcy mają zapamiętać jedną myśl, pomóż im ją wyłowić.
Przykładowo, wystąpienie o autoprezentacji możesz zakończyć słowami:
„Przed kolejnym wystąpieniem zastanów się: co chcesz, żeby odbiorcy zapamiętali? A potem sprawdź, czy Twoje ostatnie zdanie rzeczywiście ich z tym zostawia”.
Możesz również nawiązać do pytania lub historii ze wstępu. Jeśli na początku opowiadałaś o trudnej sytuacji, pokaż na końcu, jak przedstawione rozwiązania mogą pomóc sobie z nią poradzić. W ten sposób domkniesz temat i ułatwisz odbiorcom zrozumienie sensu całej prezentacji.
Oczywiście! Jeśli żart pasuje do Ciebie, tematu i publiczności, może być świetnym elementem zakończenia.
Warto tylko sprawdzić, co jest jego przedmiotem. Czy żartujesz z sytuacji, którą wspólnie poznaliście? Czy sugerujesz, że słuchanie Ciebie wymagało wyjątkowej wytrzymałości?
Możesz zachować lekkość bez podważania wartości spotkania:
„Teraz czas sprawdzić te narzędzia poza salą szkoleniową. Jestem ciekawa, które jako pierwsze trafi do Waszych codziennych rozmów”.
Profesjonalizm nie wymaga powagi w każdym zdaniu. Wymaga uważności na to, jaki przekaz zostawiasz odbiorcom.
Przygotowując prezentację, często skupiamy się na początku: pierwszym slajdzie, historii, pytaniu, które przyciągnie uwagę. Zakończenie zostawiamy na później.
Tymczasem warto wcześniej zapisać także ostatnie dwa lub trzy zdania. Przeczytać je na głos i sprawdzić, czy brzmią naturalnie. Czy podkreślają główną myśl? Czy pasują do celu spotkania?
Nie umniejszaj swojej pracy ani czasu, który uczestnicy zdecydowali się z Tobą spędzić. Zakończ tak, żeby wiedzieli, co mogą zabrać ze sobą.
Jeśli chcesz popracować nad autoprezentacją, prowadzeniem szkoleń lub wystąpieniami publicznymi, zapraszam do kontaktu. Wspólnie przyjrzymy się temu, jak budujesz przekaz i jak możesz prezentować siebie z większą swobodą, pewnością i autentycznością.
Z pozdrowieniami,
Alicja
Pozostańmy w kontakcie: [email protected], 575 999 109